Każdy z nas ma jakąś fobię. Ja mam tzw. syndrom białego fartucha. Możecie sobie więc wyobrazić jak bardzo było mi nie na rękę robić badania lotniczo – lekarskie. Z tej konieczności cieszyła się jedynie moja mama, bo przez chęć latania wreszcie pójdę się kompleksowo przebadać. Po kilkudniowym czytaniu w internecie gdzie, co, i czy to boli, kilku telefonach do Ośrodka, w końcu zdecydowałem się przełamać strach. Pojechałem do Wrocławia.
Wrocław
2