Day 299 – Oregon Air Show 2011

Zgodnie z obietnicą, relacja z tegorocznych pokazów lotniczych w Hillsboro. (film w HD)

 
Airshow był po prostu super. Poziom pokazów niewiele mniejszy od Radomia, tylko ludzi znacznie mniej, nie trzeba tracić wielu godzin na dojazd i można przez trzy dni wchodzić i wychodzić kiedy się chce, przynajmniej jeśli jest się uczniem szkoły.

Maszyny zaczęły przylatywać w czwartek. Jak już wcześniej wspominałem, w piątek po południu mogliśmy przy grillu oglądać próby, wieczorem był pokaz nocny, a w sobotę i niedzielę odbywały się regularnie występy dla publiczności.

Oprócz pokazów w powietrzu było też sporo maszyn na wystawie statycznej. W większości stały one na zachodniej połówce pasa 2-20. Fajnie było sobie pospacerować po pasie i pooglądać ślady naszych hamowań.

DSC05637.JPG

Na tej części wystawy stały też stoiska, ciężarówki i inne pojazdy różnych firm i organizacji, np. Alaska Airlines (które mają hub na PDX) czy US Army i Air Force. Te ostatnie promowały się bardzo intensywnie, choć trochę mnie śmieszy próba przyciągania rekrutów przy pomocy odpimpowanych Humvee ze 100 głośnikami i 42-calowymi telewizorami w bagażniku…

W okolicy pasa 2-20 stały też budy z żarciem, ogródek piwny i strefa VIP, gdzie za dopłatą można było sobie dokupić lepsze miejsca (siedzące, zadaszone). Większość latających w pokazach samolotów stała jednak na rampie, w pobliżu grzyba (fuel mushroom). Tam też wystawiono kilka zabytkowych myśliwców, należących do prywatnej kolekcji właściciela Premier Jet Center (jedno z FBO).

DSC05990.JPG

Większość jest w stanie latającym lub conajmniej „kołującym”. Jak się dobrze przypatrzycie, to na czwartej pozycji od lewej zobaczycie N1426D, czyli… naszego polskiego Lim-5!

DSC06007.JPG

DSC06015.JPG

Przy okazji tej kolekcji warto wspomnieć o pewnym Migu-21. Otóż ten Mig nie jest taki całkiem zwyczajny, gdyż podczepiono mu specjalną rakietę. Samolot i rakieta mają w zamyśle Premier Space Systems tworzyć tanią komercyjną metodę umieszczania na orbicie niewielkich satelitów. W skrócie: Mig startuje z Hillsboro, wspina się na 50,000 ft, tam odpala rakietę, rakieta śmiga na orbitę, i gotowe. System jest na razie w fazie testów.

I pora na kilku ciekawszych przyjezdnych: Grumman E-2 Hawkeye…

DSC05572.JPG

Genialne A-10 Thunderbolt, które niestety nie latały… (poza wtorkiem, gdy wracały do swoich baz)

DSC05620.JPG

Miłośnicy helikopterów mogli oglądać i posiedzieć sobie w HH-65 Dolphin, kilku Blackhawkach (m.in. HH-60 Jayhawk z Astorii)…

DSC05740.JPG

… oraz gigantycznym CH-53 Sea Stallion.

DSC05987.JPG

Wśród ekip latających które widać na filmie, wymienić warto: Patriots Jet Team na czechosłowackich L-39 Albatros…

DSC05654.JPG

F/A-18 Super Hornet demo team:

DSC05575.JPG

Odrzutowy szybowiec Super Salto:

DSC05875.JPG

I mój faworyt – Twin Beach 18:

DSC05586.JPG

Były też dwa jet-trucki:

DSC05648.JPG

… i niespodziankowy gość – Boeing 737 Alaska Airlines w specjalnym malowaniu Portland Timbers (lokalna drużyna, wierzcie lub nie, piłki nożnej – liga MLS). Fajnie było zobaczyć w Hillsboro coś większego niż ERJ-135 czy Gulfstream V. Przylecieli na pusto z PDX i od razu złożyli przez radio FPL na lot powrotny.

DSC05751.JPG

A skoro o radiu mowa, oglądając pokazy słuchaliśmy sobie wszystkiego co dzieje się w eterze. Z resztą nie tylko my, także czujne ucho inspektora z FAA.

DSC05877.JPG

Niestety przez ten weekend nie wszyscy piloci przygotowywali się wystarczająco dobrze do lotu i nie mam tu na myśli uczestników airshow. Na czas pokazów, w promieniu 5 mil od lotniska (od ziemi do 10,000 ft)  obowiązywał TFR, czyli strefa zamkniętego ruchu. Naliczyłem w sumie 4 naruszenia, w tym Cessnę Citation na 8000 ft oraz jednego pilota w małym tłokowcu który pojawił się na częstotliwości Tower, ale niestety odrobinę za późno. Nie zdążył usłyszeć nawoływań kontrolerów i wpakował się w sam środek strefy. Wieża poprosiła go o przejście na częstotliwość Ground, na której to pan w niebieskiej czapeczce wypytywał delikwenta o jego dane oraz podał mu numer telefonu pod który ów pilot miał zadzwonić niezwłocznie po wylądowaniu. Ups…

DSC06004.JPG

To tyle. Następny airshow już za rok! Chyba że wcześniej w lipcu wybiorę się do Oshkosh…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *